Ogólny przegląd zdrowia w 3 krokach

November 23, 2020

Jeśli masz samochód, to wiesz, że co najmniej co roku masz obowiązek przeprowadzenia przeglądu. Bez przeglądu nie wolno uczestniczyć w ruchu. A jak jest z przeglądem organizmu? Stanem Twojego organizmu nikt się nie interesuje, dopóki sama tego nie zrobisz. Nawet jeśli zdarza Ci się otrzymać zaproszenie na bezpłatne badanie profilaktyczne, to nie masz obowiązku na nie pójść. Ja wychodzę z założenia, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Więc oprócz tego, że staram się żyć zdrowo i aktywnie, to nawet jeśli czuję się świetnie, od czasu do czasu wolę poznać fakty, a nie tylko odczucia.

Poniżej przedstawiam moją własną metodę ogólnego przeglądu zdrowia, którą sama stosuję.

3-etapowe podejście do badań

Europejscy lekarze twierdzą, że krew odzwierciedla to, co się dzieje w organizmie. Chińscy lekarze sprawdzają w tym celu wygląd Twojego języka i tętno. Z racji tego, że mieszkam w Polsce, to bazuję na naszej medycynie tradycyjnej i tam, gdzie ona nie daje rady lub tracę zaufanie w profesjonalizm lekarzy, przechodzę do metod alternatywnych. Nie zdziwi Cię więc, że pierwszym etapem moich badań profilaktycznych są najzwyklejsze badania laboratoryjne.

Etap 1 – podstawowe badania tradycyjne

Raz do roku wykonuję morfologię oraz badanie moczu. Można to zrobić w ramach NFZ, tylko trzeba się pofatygować do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie. Jeśli nie chcesz tracić na to czasu i zrobić to w dogodnym dla Ciebie terminie, możesz skorzystać z oferty laboratoriów komercyjnych (np. Diagnostyka czy Synevo).

Etap 2 – poszerzone badania tradycyjne

Jeśli czuję się dobrze, to raz na 5 lat wykonuję poszerzone badanie krwi. W tym roku zdecydowałam się na płatny pakiet Fit&Active dostępny w Diagnostyce. Badania zawarte w tym pakiecie to zestaw umożliwiający poszerzoną ocenę stanu zdrowia, sprawności metabolizmu, jak i potencjalnych zaburzeń endokrynologicznych. Obejmuje również diagnostykę anemii z niedoboru żelaza bądź witamin oraz celiakii.

Taki pakiet to koszt ok. 800 zł, więc całkiem sporo. Można wybrać też tańszy tańszy pakiet, mniej rozbudowany. Dlaczego wybrałam badania odpłatne? Po pierwsze z wygody, a po drugie z mojego doświadczenia wynika, że jeśli nic mi specjalnie nie dolega, to lekarz pierwszego kontaktu niechętnie wypisuje skierowanie na „wymyślne” badania. A ja wolę wiedzieć, czy np. mam dobry poziom witamin i czy mój cholesterol jest w normie. Tym bardziej jest to kluczowe gdy przekraczamy pewne progi wiekowe oraz gdy mamy do czynienia z pandemią. Ja w związku z tym ostatnio jeszcze bardziej troszczę się o swoją odporność.

W związku z tym, że jestem dość mocno aktywna sportowo, zdarza się, że takie badania poszerzone wykonuję częściej niż raz na 5 lat. Ta częstotliwość jest podyktowana moim własnym harmonogramem, bo tak naprawdę osoby dorosłe intensywnie amatorsko uprawiające sport, nie mają obowiązku badania się. W przeciwieństwie do młodzieży i profesjonalistów, którzy mają obowiązek badań co pół roku.

I jeszcze ciekawostka. Podobno działa już darmowy program ministerialny Profilaktyka 40 plus. Sama jeszcze nie sprawdzałam, ale jeśli jest tak jak piszą, to wygląda to ciekawie. W ramach tego programu osoba między 40 a 65 rokiem życia może co 5 lat bez skierowania otrzymać podstawowy pakiet badań, obejmujący:

  • morfologię
  • stężenie cholesterolu całkowitego i poziomu glukozy
  • pomiar tętna i ciśnienia tętniczego
  • określenie współczynnika masy ciała (Body Mass Index - BMI)
  • zbadanie pacjenta przez lekarza
  • ocenę czynników wystąpienia u pacjenta chorób układu krążenia, onkologicznych lub cukrzycy.

Jeśli wyniki podstawowych badań będą niepokojące, lekarz medycyny pracy lub lekarz rodzinny będzie mógł wykonać u pacjenta diagnostykę poszerzoną lub skierować go na konsultację innych lekarzy specjalistów np.: onkologa, diabetologa czy kardiologa.

Etap 3 – ścieżka alternatywna

Jeśli wyniki badań z etapu 1 i 2 są w normie, a ja mimo to czuję, że mój organizm nie jest w optymalnej równowadze, to właśnie jest ten moment, kiedy wkraczam na ścieżkę alternatywną.

W swoim życiu doświadczyłam i obserwowałam świetne rezultaty diagnostyki i terapii naturalnych. Wiem, że krążą różne opinie na ten temat. Ja zawsze wolę się jednak przekonać na własnej skórze, oczywiście pod warunkiem, że moje zdrowie nie będzie zagrożone.

Moje doświadczenia z 3 etapów

Parę miesięcy temu przeszłam przez etap 1 i 2. Wyniki badań nie wykazywały żadnych odchyleń. Ja natomiast miałam dolegliwości skórne i trawienne. Zdecydowałam się więc na diagnostykę biorezonansem. Na podstawie badania, które trwało godzinę, dowiedziałam się np. jak wygląda moja flora bakteryjna i jakich bakterii mi brakuje. Dzięki temu mogłam zastosować odpowiednie probiotyki. Dowiedziałam się również o obecności pasożytów (co podobno jest dość często spotykane i większość z nas w ogóle nie wie o ich obecności).

Co dalej?

Od dwóch miesięcy stosuję ukierunkowaną dietę oraz terapię i muszę przyznać, że moje dolegliwości ustąpiły w 70%. Mam nadzieję, że teraz to tylko kwestia wytrwałości i ustąpią całkowicie. 

A Ty? Badasz się regularnie? Jeśli tak, to jak do tego podchodzisz? Tradycyjnie czy alternatywnie? Czy tak jak ja, czyli hybrydowo? Napisz w komentarzach co u Ciebie się najlepiej sprawdziło? 

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Kaszuka Newsletter

Rozwijaj się mądrze! Otrzymuj nowości i porady prosto do Twojej skrzynki!

Dziękuję! Jesteś zapisana na listę osób otrzymujących newsletter Kaszuka. Cieszę się, że jesteś z nami!

Share This